Aston Martin DB9 6.0 V12 z USA – brytyjska elegancja, rozsądnie kupiona





Koszt sprowadzenia
(z akcyzą i naprawą):
204 790 zł
Średnia cena
podobnego auta w Polsce:
~ 400 000 zł
Oszczędność:
49%
Do naszego zespołu zgłosił się klient ze Złotokłosu – z polecenia. Wiedział, że chce coś wyjątkowego. Nie kolejnego „szybkiego auta”, tylko klasyczne GT z silnikiem V12, które łączy styl, dźwięk i ponadczasową linię.
Wybór padł na Aston Martin DB9 – samochód, który nawet po latach wygląda jak rzeźba na kołach.
Co ciekawe – auto zostało wylicytowane 7 500 USD poniżej maksymalnego budżetu, który klient był gotów przeznaczyć na zakup. Różnica została w kieszeni – decyzja była chłodna, choć samochód budzi czyste emocje.
Ten egzemplarz będzie można spotkać na ulicach Złotokłosu – w towarzystwie drugiego Astona Martina, którego kilka lat temu sprowadziliśmy dla pana Marcina.
Wybrany egzemplarz:
Aston Martin DB9
Rocznik: 2011
Silnik: 6.0 V12
Przebieg: 55 454 km
Sprzedający: aukcja w USA
To nie był zakup „na oko”. Samochód został przeanalizowany pod kątem historii, dokumentacji oraz realnego zakresu uszkodzeń. Przed licytacją klient znał pełen obraz sytuacji – techniczny i finansowy.
Uszkodzenia – pełna transparentność
Samochód posiadał:
uderzenie w lewy bok z tyłu
uszkodzone tylne zawieszenie
Zakres szkody był jasno określony przed zakupem. Brak niekontrolowanych uszkodzeń konstrukcyjnych – naprawa dotyczyła tylnej sekcji i elementów zawieszenia.
Szacowany budżet naprawczy: 15 000 PLN
Każdy etap został zaplanowany z wyprzedzeniem – bez improwizacji i bez kosztów „z zaskoczenia”.
Finanse – konkretne liczby
Kwota zakupu w USA: 35 700 USD
Cena pod dom klienta w Polsce: 170 390 PLN
Akcyza: 19 400 PLN
Naprawa: 15 000 PLN
Klient od początku znał pełną strukturę kosztów – od licytacji, przez transport i odprawy, po realny budżet naprawczy w Polsce.
Import auta klasy premium z USA to nie loteria – pod warunkiem, że proces jest kontrolowany na każdym etapie, a decyzje podejmowane są na podstawie danych, nie emocji.
